Gdy fotografia to za mało

Fotoradary i radary ręczne to urządzenia wykorzystywane przez policję już od wielu lat. Jednak wraz z rozwojem techniki rozwijają się również możliwości dokonywania pomiarów i namierzania kierowców, którzy nie potrafią dostosować się do panujących przepisów ruchu drogowego. Najnowszymi nabytkami policjantów są właśnie wideorejestratory, zwane powszechnie wideoradarami.

Jest to przyrząd pomiarowy, który oprócz rejestrowania prędkości pozwala również na zapis wideo wszystkich wykroczeń dokonywanych przez monitorowanego kierowcę. Do niedawna takie urządzenia wykorzystywały zapis na tradycyjnych kasetach wideo, dzisiaj wszystko dzieje się w świecie cyfrowym. Radary takie działają na bardzo prostych zasadach. Kontrolujący na samym początku decyduje, jaki obszar chce objąć monitoringiem. Odcinek ten może mieć ponad 200 metrów; właśnie na tym odcinku dokonuje się pomiarów dwóch głównych właściwości – czasu przejazdu i długości przejechanego odcinka, dzięki odpowiednim impulsom udaje się wyliczyć prędkość, z jaką porusza się auto. Następnie na monitorze wyświetlany jest film, nawet jeśli odbywa się pościg i dane odczytywane z radaru mogą być trochę niedokładne. Następnie kierowca może obejrzeć film potwierdzający jego wykroczenia, a widząc dowody czarno na białym będzie mu dużo trudniej próbować „wymigać się” od kary. Wideoradary były powszechnie wykorzystywane nawet w programach telewizyjnych, które pokazywały jak nieodpowiedzialnie zachowują się niektórzy kierowcy na drodze, spełniał więc świetnie również funkcje edukacyjną pokazując, czym grozi nieodpowiedzialna jazda.

Anna Lewandowska dostała 500 za transfer do tmobile miejsce zamieszkania mojego brata to Legionowo remonty go cięgle denerwują