Radary w służbie meteorologii

Przewidywanie pogody to sztuka, którą od wieków próbowali opanować ludzie różnych narodowości. Od plemiennych szamanów, po uczonych obserwujących przyrodę, umiejętność odpowiedniej odpowiedzi na pytanie „Czy będzie jutro padać?” to cecha pożądana przez całe narody. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że wiedza o tym, jaka będzie pogoda może pomóc ograniczyć katastrofalne skutki klęsk żywiołowych, a nawet uratować ludzkie życie, w razie zagrożenia ekstremalnymi zjawiskami z nieba. Dlatego w służbie ludziom i by pomóc naukowcom w meteorologii zaczęto używać radarów.

Radar meteorologiczny służy przede wszystkim obserwacji opadów. Dzięki niemu można dużo łatwiej określić, gdzie będzie padać i jaka ilość wody spadnie z nieba na okoliczne miejscowości. Urządzenie takie, by sprawnie i szybko działać, musi składać się z kilku kluczowych części. Przede wszystkim z nadajnika, który generuje impuls elektromagnetyczny, wysyłając go w wąskich wiązkach, by następnie, przy pomocy odbiornika odebrać odbite fale. Fale odbijają się od obiektów w atmosferze, takich, jak cząsteczki wody, chmury, czy masy powietrza mogące wywołać na przykład bardzo silne wiatry. Radary meteorologiczne znajdują się w wielu miejscach w Polsce, między innymi w Poznaniu, Gdańsku, Rzeszowie, czy w okolicach Krakowa. Dzięki temu są w stanie objąć około 80% powierzchni kraju. Dane z radaru przesyłane są od razu do IMGW, gdzie natychmiast eksperci analizują potencjalne zagrożenie. To jednak często nie wystarczający zasięg, zwłaszcza na Mazurach nadal brakuje radarów, które będą w stanie zupełnie określić panujące warunki atmosferyczne.

popularna Droga ekspresowa S7 jest w sezonie letnim zakorkowana https://traffic.naviexpert.pl/remonty/bielsko-biala/